Pchła Szachrajka

Pchła to wędrowiec, który po udanym obiedzie zeskakuje z psa i „zmienia lokal” na kolejny.

0 13

Pchły to utrapienie każdego czworonoga. Najgorsze jest to, że ludzie nie doceniają tej paskudy: ostatnią rzeczą, jaką robi jest lenistwo w sierści. Pchła to wędrowiec, który po udanym obiedzie zeskakuje z psa i „zmienia lokal” na kolejny. Potrafi być wszędzie – wdziera się do domu przełażąc pod drzwiami, do tego potrafi wyjątkowo daleko i wysoko skakać. Niechętnie odżywia się krwią innego żywiciela niż jej gatunkowy, wyjątek stanowi pchła ptasia, która – jeśli akurat nie ma w pobliżu ptaków – utnie każdego ciepłokrwistego osobnika, po czym zniknie jak kamfora (jest chyba najmniejszą pchłą).

Nawet jeśli pchła ukąsi i opuści futro, jej ślina jest silnym alergenem i po jednym ugryzieniu pies czy kot mogą się bardzo długo drapać. Czasem odwiedzają nasz gabinet pacjenci z syndromem APZS (alergiczne pchle zapalenie skóry) – pamiętam Fido, starego psa stróża, który miejsca na ciele miał bez sierści, zrogowaciałe, spękane; no ale o Fida nie dbano, nikt nie walczył z jego uczuleniem, nie zabezpieczał go przed insektami. Leczenie takiego stanu skóry nie jest łatwe! Dlatego jeśli się pies drapie, najczęściej zaczyna się od jego odpchlenia, odrobaczenia – zanim przystąpi się do dalszego szukania przyczyn świądu.

Pchły potrafią roznosić tasiemca, są jego żywicielem pośrednim. Zjedzona przez psa pchła może zasiedlić u niego tego właśnie pasożyta. Tak więc, opiekunowie – walczmy z pchłami poprzez profilaktykę: regularnie stosujmy co trzy miesiące preparat przeciwpchelny (lub raz w miesiącu, gdy jest sezon na kleszcze) w formie kropli, płynów czy proszków. Szampony i obroże odstraszające insekty nie są zbyt skuteczne, więc lepiej nie ryzykować zapchlenia naszego czworonożnego przyjaciela.


Przychodnia Weterynaryjna T. Kutrzuba – Kraków, Okulickiego 57

Komentarze
Wczytywanie...