Niebezpieczny Pan Kleszcz

Nie każdy preparat zabezpieczy skutecznie. Należy go indywidualnie dobrać

0 448

Pogoda sprzyja inwazji tego paskudnego i niebezpiecznego pasożyta. W naszym gabinecie co dnia zdejmujemy kilkanaście kleszczy z psów i kotów! Sporo ranek nadaje się do obserwacji i zaleczania stanów zapalnych, uczuleń. Wielu opiekunów zwierząt pyta o skuteczne zabezpieczenie pupili przed kleszczami. A to nie jest taką prostą sprawą jak się wydaje.

Nie każdy preparat zabezpieczy skutecznie. Należy go indywidualnie dobrać, zupełnie jak krem do twarzy czy szampon do włosów. Na skórze jednego psa preparat działa lepiej, na innym psie gorzej; jeśli po zastosowaniu fipronilu kleszcze nadal się wbijają, warto zmienić fipronil (Fiprex, Fipryst itp.) na pyriprol (Prac-tic) lub piryproksyfen z permetryną (Duowin), imidacloprid z permetryną (Advantix); w ostateczności preparat z amitrazą czy też amitrazem – obroże Preventic lub krople Certifect,  propoksur z flumetryną – obroże Kiltix.

Najbezpieczniejsze dla zwierzęcia i człowieka jest stosowanie płynów i kropli na skórę zwierzęcia; obroże zawierające np. amitrazy powinno się zakładać zwierzętom przebywającym na zewnątrz, z którymi nie bawią się alergicy, małe dzieci, z którymi się nie przebywa np. w jednym łóżku czy pokoju; ponieważ silne substancje bójcze mogą działać drażniąco na układ oddechowy czy skórę wrażliwych osób.

Każde miejsce po wbitym kleszczu należy poobserwować. Jeśli dostrzeżemy rumień, obrzęk, sączenie, albo gdy pies źle się czuje, jego mocz jest ciemny, natychmiast musimy udać się po pomoc do lekarza weterynarii!

Przeciw boreliozie można pupila zaszczepić. Jednak nie ma szczepionki na babeszjozę czy odkleszczowe zapalenie mózgu. Szczepionka chroni przed boreliozą jeden sezon. No właśnie – a od kiedy do kiedy obawiać się inwazji kleszczy? Cóż, te stworzonka są bardzo odporne na warunki atmosferyczne i szukają żeru już w temperaturze otoczenia + 6 stopni C aż do przymrozków… tak więc od wczesnej wiosny do ciepłej zimy w niektórych miejscach zatem niemal cały rok kleszcze potrafią być aktywne.

Skoro już udało się kleszczowi dopaść skutecznie żywiciela i wbić się, trzeba umiejętnie się go pozbyć… a to już prawdziwa sztuka! Przekonaliśmy się nieraz, że większość współczesnych sposobów i wynalazków do usuwania kleszczy jest mało skuteczna, czasem też szkodliwa. Smarowanie pasożyta tłuszczem to niemądry przesąd, skutkujący nie tylko miejscowym zapaleniem skóry, podobnie użycie mydła czy octu albo okładu ze spirytusu; na dodatek zastosowanie tych dwóch ostatnich może spowodować trwałe, miejscowe wyłysienie skóry. Wszelkie kleszczyki i odsysacze raczej mało się sprawdzają. Najlepsza jest wąska i cienka, nieostra pęseta lekarska, o lekko zakrzywionych końcach; wsuwamy je pod kleszcza, chwytamy jego „trąbkę” i delikatnie ściskając wykręcamy odwrotnie do ruchu wskazówek zegara. Miejsce przemywamy roztworem jodyny lub spirytusem medycznym. Kleszcze są prawo- i lewoskrętne, więc jest to loteria, który akurat się wkręcił w ciało; jednak tych lewoskrętnych jest dużo więcej, stąd wykręcamy je w podaną stronę. To bardzo ważne by kleszcza nie smarować i nie naciskać! Jeśli podczas takiego usuwania kleszcz „zwymiotuje” zawartość do środka ranki, może właśnie zakazić żywiciela jakąś chorobą! Kiedy kawałek pasożyta zostanie w skórze, nie należy ranki rozdłubywać w nieskończoność; lepiej miejsce schłodzić by zmniejszyć obrzęk i dopiero wówczas delikatnie usunąć pozostałość; tę czynność lepiej jednak powierzyć fachowcowi, jeśli nie ma się wprawy. Miejsca po ukąszeniach kleszczy z czasem mogą się zmieniać, rozrastać tworząc zmiany skórne wymagające chirurgicznego usunięcia.


Przychodnia Weterynaryjna T. Kutrzuba – Kraków, Okulickiego 57

Komentarze
Wczytywanie...